18:32 0

Kosmetyki, które musisz poznać! | Hristina Cosmetics Naturalna maseczka z wyciągiem ze ślimaka


Jeśli regularnie zaglądacie na mojego bloga, to wiecie, że filtrat ze śluzu ślimaka jest jednym z moich ulubionych składników w pielęgnacji twarzy. Absolutnie mnie on nie brzydzi, nie mamy bowiem styczności bezpośrednio ze śluzem, a nasza cera wiele zyskuje zwłaszcza, gdy mamy problemy ze zmianami trądzikowymi lub jeśli skóra jest podrażniona, przesuszona i dojrzała. Moja mama początkowo także podchodziła do tego wszystkiego  dystansem, ale później stwierdziła, że jeszcze nie miała tak dobrego kosmetyku jak ten ze ślimakiem i teraz regularnie zaopatruje się w serum czy kremy z tym składnikiem.

Jao, że najbardziej lubię kosmetyki naturalne, a w tych do niedawna trudno było znaleźć ten składnik ubolewałam i szukałam alternatywy, która nie była naturalna, ale nie miała też najgorszego składu. Teraz natomiast odkryłam kosmetyki marki Hristina, która ma całą serie dobroci ze śluzem ślimaka :) Jestem w posiadaniu żelowego toniku i maseczki do twarzy i o tej drugiej Wam dzisiaj opowiem.

Trzeba przyznać, że opakowania tej marki nie są jej mocna stroną, ale ta seria akurat prezentuje się całkiem elegancko. Wewnątrz słoika znajdziecie 100ml przyjemnej maski na bazie glinki o bardzo przyjemnym, kwiatowym zapachu. Nie te cechy jednak tutaj są najważniejsze, a skład tego cuda. który prezentuje się następująco:

WODA, KAOLIN, CZĄSTECZKI RYŻU, OLEJ JOJOBA, OLEJ Z NASION WINOGRON, OLEJ Z KIEŁKÓW PSZENICY, KOLAGEN, ELASTYNA, OLEJ Z AWOKADO, EKSTRAKT Z PIGWY, EKSTRAKT ZE ŚLIMAKA, EKSTRAKT Z PIETRUSZKI, OCTAN TOKOFERYLU, OLEJ NEEM, EKSTRAKT Z LIPY SREBRZYSTEJ, EKSTRAKT Z DRZEWA HERBACIANEGO, WOSK PSZCZELI

Jak już wspomniałam, jest to maska na bazie białej glinki. Stosować należy ja na zwilżoną cerę. Ja w tym celu stosuję hydrolat z melisy, ale równie dobrze sprawdzi się każdy inny lub zwykła woda. Mimo glinkowej konsystencji nakłada się ja bardzo przyjemnie, jest w nią jakby wtłoczone powietrze i przypomina trochę piankę. Na twarzy należy trzymać ja 10-15 minut i po tym czasie zmyć ciepła wodą. Nie ma z tym najmniejszego problemu gdyż maska nie zasycha na skorupę.

Dzięki olejom w składzie maska, jak już wspomniałam wcześniej nie zasycha na skorupę. Dzięki temu nie trzeba obawiać się, że glinka zacznie ściągać skórę, przesuszy ją lub podrażni. Jest to maska niesamowicie komfortowa w noszeniu. Po zmyciu jej z twarzy skóra jest gładka, promienna, minimalnie rozjaśniona, ale przede wszystkim - ukojona. Zastosowanie jej wieczorem sprawia ogromną przyjemność i niesie oczywiście benefity dla skóry. Minimalnie zwęża pory i je oczyszcza, ale nie jest to jej głównym zadaniem, więc nie oczekujmy w tej materii cudów.  Natomiast świetnie sprawdza się przy gojeniu zmian lub drobnych ranek po wypryskach. Moim zdaniem świetnie nadaje się dla każdego rodzaju cery. Produkty marki Hristina i cała serie ślimakową dostaniecie w ich sklepie online. www.hristina.pl

P.S.
Wizyty u lekarza nie zawsze kończą się dobrze. Warto zapoznać się z hasłem"błędy lekarskie pomoc prawna" Żeby w razie czego móc egzekwować swoje prawa. Temat jest mi szczególnie bliski ze względu na moje najbliższe koleżanki w ciąży, a z ich opowieści wynika, że ich prawa nie zawsze były respektowane.

Buziaki
Ada




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2017 Avida Blog