18:15 0

Poniedzielnik #3 | Przełomowe momenty

W ostatnim tygodniku wspominałam Wam o tym, jak wiosna obdarza nas pozytywna energią i chęcią tworzenia. Jest to świetny czas na to,  aby dać się ponieść i próbować nowych rzeczy. Jestem osobą bardzo intuicyjną, czasem coś z tyłu głowy mi podpowiada, że mam zaryzykować, bo idę w dobrym kierunku i już nie staram się tego tłumić. Był okres, w którym nie do końca kierowałam się głosem serca, a  tym co teoretycznie było rozsądnym wyborem. Niestety nie zawsze to co rozsądne, daje nam w życiu szczęście. Warto czasem usiąść, przeanalizować samego siebie, dać dojść do głosu naszym potrzebom i pokierować się intuicją i głosem serca.

"Nierozsądne" wybory bywają bardzo trudne, a bywają też takie, które są tylko szalone, ale każdy z nich jest mniejszym lub większym przełomowym momentem w naszym życiu. Czasem nawet o tym nie wiemy, albo inaczej mówiąc, nie skupiamy się na tym, że ta drobna rzecz może być przełomowa. Warto jednak czasem się zastanowić i docenić te chwile, bo dzięki nim zrobiliśmy krok na przód nawet jeśli rezultat nie był najbardziej spektakularny. 

Jednym z przełomowych momentów, które dały mi wiele radości był pierwszy film na moim kanale. Kosztowało mnie to dużo nerwów, bo nie potrafiłam mówić sama do siebie, tak jakbym rozmawiała z kimś po drugiej stronie obiektywu, ale dzisiaj, mimo tego, że mój kanał nie jest popularny nagrywanie sprawia mi ogromna przyjemność. Ta garstka ludzi, którym się chce poświęcić 20 minut cennego czasu na oglądanie znaczy dla mnie bardzo dużo. Cieszę się także z tego, że pokonałam tremę, nauczyłam się montować i właściwie za każdym razem robię krok na przód w tej dziedzinie.

Intuicja podpowiadała mi także, że ten rok będzie dla mnie przełomowy. Poprzednie dwa lata nie były najlepsze i obfitowały w wiele bardzo trudnych momentów. Coś jednak mówiło mi, że 2018 przyniesie mnóstwo dobrego i wyczekiwałam sylwestra niecierpliwie. Obiecałam sobie, że przywitam go z radością, a teraz śmiało mogę powiedzieć, że zbieram tego owoce. Kieruję się sercem, intuicja i pozytywna energią. Pozwoliłam sobie na początku roku na spokojne przeanalizowanie swojej osoby,  potrzeb, skupiłam się na tym czego oczekuję od życia i na tym co muszę zrobić aby być szczęśliwą. Podjęłam kilka ważnych decyzji, które nie były łatwe, ale tak podpowiadało mi serce i śmiało mogę powiedzieć, że kroczę drogą ku szczęściu. Teraz też robię coś szalonego, powiedziałabym nawet, że istne wariactwo, ale czuję całą sobą, że z tego wyjdzie coś dobrego. Trzymajcie kciuki :) Pamiętajcie - wystarczy tylko nie bać się przełomowych momentów w naszym życiu :)

buziaki
Ada :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2017 Avida Blog